autor: Dominik Siatrak
| 07.02.2012
Plaga kłusowników w lasach
W lasach w powiecie Tarnobrzeskim prawdziwą plagą zaczynają być wnyki zastawione na dziką zwierzynę przez kłusowników.
Tylko w ostatnich dniach myśliwi z koła łowieckiego Nadwiślańskie, wyplątali z sideł wpół zjedzoną przez bezpańskie zwierzęta sarnę oraz lisa. A jak mówią myśliwi to nie jednostkowe przypadki, bo czasem na zastawionych sidłach można spotkać tylko pozostałość po zwierzynie w postaci choćby kręgosłupa.
Kłusownicy zastawiają pułapki, i później ich nie kontrolują mówi wicełowczy koła łowczego Nadwiślańskie w Tarnobrzegu, Andrzej Wartoń:
Równie często spotykanym procederem jest kłusownictwo na handel. Złapana zwierzyna jest później sprzedawana, i jak podkreślają myśliwi wciąż jest na to przyzwolenie społeczne.
Andrzej Wartoń ostrzega jednak, że kupowanie dziczyzny niewiadomego pochodzenia jest niebezpieczne:
Myśliwi na bieżąco patrolują tereny należące do koła. Gdy natkną się na zastawione sidła, te natychmiast są usuwane. Podobnie jest z martwą zwierzyną.
Za kłusownictwo grożą też surowe kary. Od kilkutysięczno złotowych mandatów po kary pozbawienia wolności do lat trzech.
Copyright © 2012 Radio Leliwa
Created by EFEKT Biuro Promocji i Reklamy